2018/10/31

Październikowe informacje

Do tego miesiąca podchodziłam z ogromną nadzieją, że to będzie wspaniały czas, ale jednak... okazało się, że już na samym jego początku dowaliłam sobie ogromnego stresu, który ciągnął się za mną i ciągnął... i pomimo tego, że niby wszystko jest już wiadome, to nadal czuję się dosyć niepewnie, bo zawsze jakiś tam 0,1% ryzyka jest, ale w listopadzie wszystko się okaże :) No i to przez to właśnie zrobiła mi się taka olbrzymia przerwa w blogowaniu. Cóż... nie potrafię pisać, kiedy wisi nade mną jedna wielka niewiadoma, bo zaraz czarne myśli przychodzą mi do głowy, a bardzo bym chciała, żeby jednak ten blog był mimo wszystko miejscem jak najbardziej pozytywnym. Dzisiaj piszę tak tylko informacyjnie, że jeszcze żyję i nie rezygnuję z pisania, a następny post (i to nie za miesiąc! ;)) będzie już taki bardziej normalny.

62 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że to nie jest prezentacja Twego "absurdalnego poczucia humoru" i faktycznie uraczysz nas niebawem kilkoma słowami. ;)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żaden sposób nie jest to powiązane z jakimkolwiek humorem. Przez większość czasu była to raczej czarna rozpacz... Ale z tego co widzę, to chyba jednak będzie dobrze :)

      Usuń
  2. Super, że wróciłaś. No to czekam na ten nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A zatem czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na dobre wieści bez tego 0,00001 ryzyka:)
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę zatem milion pozytywnych myśli!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję i życzę aby wszystko się ułożyło i poszło po Twojej myśli.... Na pewno się ułoży chociaż niekiedy potrzeba czasu i cierpliwości. Ta chwila wytchnienia nadejdzie :) Będzie dobrze. Zobacyzsz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji akurat czas działa na niekorzyść ;)

      Usuń
    2. To to o czym mi pisałaś na faceboooku?

      Usuń
    3. Hm... to jeszcze nie możesz mieć pewności?

      Usuń
    4. Nie. Niby procent ryzyka jest baaardzo mały, ale jednak jest.

      Usuń
    5. Mówi się, że bez ryzyka nie ma zabawy ale nie w tym przypadku. Długo jeszcze trzeba czekać aby mieć pewność?

      Usuń
    6. Jestem wyjątkowo mało rozrywkowa ;D
      Jeszcze tak z pół miesiąca powinno styknąć... tak myślę...

      Usuń
    7. To ja też jestem wyjątkiem albo dziwakiem :P
      Heh... najgorzej jest czekać...

      Usuń
    8. Mam nadzieję, że kiedyś będę się z tego śmiała ;D

      Usuń
    9. Okaże się za jakiś czas ;)

      Usuń
    10. Chociaż czasem nawet mimo upływu lat nie jest do śmiechu :P

      Usuń
    11. To już zależy od sytuacji i podejścia :)

      Usuń
    12. Charakter w sumie wpasowuje się w podejście ;)

      Usuń
    13. No tak i może ulec zmianie ;)

      Usuń
    14. Nooo... w sumie charakter cały czas się kształtuje :)

      Usuń
    15. Ludzie też go kształtują :)

      Usuń
    16. Wiele czynników go kształtuje.

      Usuń
    17. Szkoda, że czasem ten charakter zmienai się na gorsze

      Usuń
    18. Czasem musi być i tak ;)

      Usuń
    19. Świat z natury raczej nie dąży do idylli ;)

      Usuń
    20. Prędzej ku samozagładzie

      Usuń
    21. Nie chciałam tak dosadnie z entropią wyskakiwać ;D

      Usuń
    22. Bo to takie dosadne xD

      Usuń
    23. :P

      Słoneczko świeci na niebie ale tylko tyle. Szkoda. No ale nie można mieć wszystkiego. Niektore sprawy trzeba olać dla świętego spokoju chociaż czasem serce boli. Takie zycie...

      Usuń
    24. Jakby człowiek miał wszystko, to by mu się w d*pie z dobrobytu poprzewracało ;P

      Usuń
  7. Nie wiem co się dzieje, ale mam nadzieję że wszystko wyjdzie na plus! :)
    Sama mam problemy w blogowaniu i nigdy nie pomyślałam o rezygnacji z tego, po prostu pewne sprawy są dużo ważniejsze i zawsze będą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy powinien mieć takie pozytywne miejsce, azyl do którego miło wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Same tajemnice tu u Ciebie w tym roku - piszesz że coś się wydarzyło ale nie wiadomo co. Trochę szkoda bo te ostatnie posty w większości są podobnej treści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety te dwa ostatnie lata nie były zbytnio dla mnie łaskawe i co rusz wyskakuje nowy problem...

      Usuń
  10. Czo Ty tam za niepewności masz??

    OdpowiedzUsuń
  11. no tak, rozumiem że ciężko pisać gdy myśli pochłonięte.... mam nadzieje że już u Ciebie wszystko ok:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i że wszystko się poukłada. Trzymam mocno kciuki za to, byś mogła odetchnąć! <3
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że wszystko się ułoży...
    Trzeba być dobrej myśli.
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wrażenie, że jestem w tym samym punkcie :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Oby się wszystko wyjaśniło i było dobrze :)
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Siły i spokoju!
    Jesteśmy tu, czekamy, wspieramy.
    A gdybyś potrzebowała pogadać - wiesz, gdzie mnie szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja wracam w samym centrum kłopotów i zawirowań... blogi dobre na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobrze jest wyrzucić w cyberprzestrzeń te wszystkie złe rzeczy.

      Usuń
  18. Ufff... czekanie zawsze jest najgorsze - niech Ci ten czas szybko upłynie.

    OdpowiedzUsuń