2018/06/24

Kolejny miesiąc

Obiecywałam sobie, że będę częściej tutaj zaglądać i jak zwykle mi to nie wyszło. W sumie jakoś nie za specjalnie mnie to dziwi, bo odkąd pamiętam, to zawsze miałam problemy z blogowaniem właśnie na przełomie wiosny i lata - ot, taki mój blogowy Trójkąt Bermudzki, w którym ginie cała chęć do pisania.

A co robiłam, gdy mnie tutaj nie było? Walczyłam o przetrwanie. Ostatnio mam przeokrutną fazę na spanie i najchętniej zakopałabym się pod kołdrą, ale niestety nie mogę walnąć moim małym szefom urlopu na żądanie, więc mimo wszystko jakoś muszę funkcjonować. Wszak czego się dla dzieci nie zrobi ;)

Chciałabym napisać coś górnolotnego, ale po kolejnej miesięcznej przerwie strasznie ciężko jest cokolwiek mądrego wyskrobać. Trochę mnie już to irytuje, że ostatnio ta strona składa się z takich postów o niczym, ale cóż... jakoś trzeba ten kiepski okres blogowej posuchy przetrwać, a tymczasem kończę te biadolenie i zostawiam Was z jednym ze zdjęć, które zrobiłam podczas ostatniego rodzinnego spaceru.

97 komentarzy:

  1. U mnie to różnie z blogowaniem. W lato ciężko z czasem, a zimą nie mam o czym pisać zazwyczaj :D. 3maj się i miłego lata życzę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma taki okres. Sam już nie daję rady obrabiać dwóch blogów i czasem proszę znajomą, by coś napisała na Blogspota, więc doskonale Cię rozumiem. W końcu wena wróci, nie bój nic :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dwóch blogach to ja już nawet nie myślę... wtedy w ogóle bym się nie wyrabiała czasowo ;D

      Usuń
  3. Nie przejmuj się tak, każdemu to się zdarza...
    Mnie się słowa cisną na usta, na palce, a kiedy chce je w końcu z siebie wydobyć... nie umiem. To trwa już tak długo, że chyba powinnam przywyknąć. A jednak nie umiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy w sumie podobnie :) Tyle by się chciało napisać, a jakoś ciężko to opisać...

      Usuń
    2. Złapałam się kilkanaście razy ostatnio, że słowa same mi się układały, a kiedy chciałam je wreszcie spisać... Pustka. Brakuje mi tego pisania. Kiedyś mnie to pochłaniało.

      Usuń
    3. Każdy ma czasem gorszy okres w życiu.

      Usuń
    4. Ludzkie to i normalne, grunt to się w tym nie zatracić.

      Usuń
    5. A z tym to już bywa różnie...

      Usuń
  4. Ostatnio tak miałam parę miesięcy z tym blogowaniem.
    Mam nadzieję,że znajdziesz trochę oddechu i spokoju w codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lato a Ty senna jak niedźwiedź na zimęxD
    A odpoczywaj... przy dzieciaczkach odpoczynek wskazany - trzeba czerpać skądś siły bo sama energia słoneczna nie pomoże ;)
    Życzę dużo siły i wytchnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre porównanie xD
      Energia słoneczna? Nie, nie. Mnie te upały tak rozłożyły. Nie cierpię gorąca i teraz, jak zrobiło się nieco chłodniej dopiero czuję, że żyję ;D Żeby tylko tak ciągle nie padało...

      Usuń
    2. Trafiłam xD
      W takim razie energia..... pochmurna ale bez deszczu xD

      Usuń
    3. Z prześwitami słońca, bo jak jest ciągle ciemno to też nie jest fajnie ;P

      Usuń
    4. Równowaga musi być :D

      Usuń
    5. Się wie :D

      Lubię tutaj zagladać :)

      Usuń
    6. To się bardzo cieszę :)

      Usuń
    7. A ja jaszcze bardziej :D

      Usuń
    8. Mówię prawdę... nie ściemniam :)

      Usuń
    9. Odnośnie tego co napisałam u Ciebie? W sumie nic konkretnego...

      Usuń
    10. Moja skrzynka jest otwarta... jakby co <3

      Usuń
    11. ...a moja zamknięta, bo jeszcze tam nie zaglądałam ;D

      Usuń
    12. Hehe... zaglądnij kiedy będziesz chciała. Ja też zaglądam o różnej porze ale jakby co to pisz - odpisze kiedy będe mogła <3

      Usuń
    13. Dzisiaj powinnam się z tym wszystkim ogarnąć :)

      Usuń
    14. No i się ogarnęłam ;P

      Usuń
    15. Bardzo dobrze :) A nie widać? ;D

      Usuń
    16. Na razie jest dobrze xD

      Usuń
    17. I oby tak pozostało :D

      Usuń
    18. No nie wiem... dzisiaj jestem strasznie zmordowana... ;D

      Usuń
    19. U mnie słoneczko.... Trzymaj się :*

      Usuń
  6. Wiadomo gdy przychodzą letnie dni każdy z nas ma jakoś tego czasu mniej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spokojnie, przyjdzie i wena do pisania. Każdy bloger potrzebuje detoxu;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy ma czasem taki czas, nie ma się co przejmować. Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przejmuj się tym blogowaniem. Przyjdzie wena i czas, napiszesz. Nie, to nie obwiniaj się. To nie praca, żeby Ci szef stał nad głową i poganiał. To Twoja przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  10. Również miałam czasami takie krytyczne momenty, że nie chciałam dodawać postów, po prostu mi się nie chciało. W tym momencie zostałam mamą i mam ogromne zaległości a tak bym chciała regularnie coś dodawać :D

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/06/kirke-madeline-miller.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy macierzyństwie bywa różnie z tym pisaniem - życzę dużo siły! :)

      Usuń
  11. mnie tez dopada taki kryzys ;) czas trudno znaleźć na cokolwiek :) piękne ujęcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czasami mam takie momenty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie piękne ujęcie, takie polskie :) Super wyglądają te dmuchawce.
    Najważniejsze, żeby blogowanie sprawiało Ci przyjemność, a nie przykry obowiązek. Czasami warto poczekać, wena przyjdzie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że już lepiej, mam nadzieję, że teraz będzie już dobrze! :)

    Współczuję zamieszania w pracy, ja teraz mam wakacje <3 jutro ostatni dzień idę :D

    a zdjęcie piękne - jak zwykle!

    OdpowiedzUsuń
  15. E, nic na siłę. Zaglądaj na bloga kiedy masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby pogoda taka piękna, ale oczy się kleją... Jak to jest, że pomimo słońca dopada nas takie zmęczenie? Ja mam tak samo. Najchętniej wzięłabym urlop od wszystkiego i poszła spać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno słońce pobudza do działania ;D

      Usuń
  17. day with coffee26 czerwca 2018 08:44

    Urocze zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio również miałam chwile w których nie miałam nawet ochoty wyjść z domu... Czasem dopada brak inspiracji na nowe posty niestety.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracji to ja w sumie mam aż nadto... gorzej z energią do przelania tego w Internety ;)

      Usuń
  19. Cześć witam cię bardzo serdecznie w ten letni aczkolwiek nieco chłodny w czerwcowy wieczór U mnie za oknem szara bo z lekkim przejaśnienie cały dzień dziś praktycznie padało Ale przyznam szczerze że ochłodzenie mi niestraszne Przynajmniej jest czym oddychać i Jest rześko jeśli chodzi o blogowanie to podejrzewam że każdy czasem ma takie zawieszenie ale jeśli naprawdę się to lubi to jednak teraz się to robić systematycznie Niecodziennie ale w jakimś tam konkretnym czasie przynajmniej Takie jest moje odczucie Chętnie zobaczyłabym więcej zdjęć z twojego spaceru Pozdrawiam cię serdecznie Życzę ci spokojnego wieczoru i mnóstwo wspaniałych chwil w ciągu tygodnia Trzymaj się ciepło


    💁 odnowionaja.blogspot.com

    Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .

    Pozdrawiam serdecznie Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) No na szczęście trochę się ochłodziło... już miałam serdecznie dość tych tropików, w których w ogóle nie szło funkcjonować. Tylko teraz jest źle w drugą stronę i niemal ciągle pada, a jak jest deszczowo, to też się nic nie chce robić. Tak źle i tak nie dobrze ;D

      Btw, więcej zdjęć znajdziesz w podkategorii "zdjęcia" :)

      Usuń
  20. Ja z kolei mam wenę, ale taką typu "wyrzuć to z siebie" i czasami nie wiem czy wypada aż tyle wylewać... łez wirtualnych na przykład. Blogowaniu nie dogodzisz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość blogosfery to kobiety, więc w sumie nic dziwnego xD

      Usuń
    2. W sumie racja ;D Swoją drogą... aż dziwne, że to się jeszcze trzyma ;P

      Usuń
    3. Bo baby są silne mimo wszystko :D

      Usuń
    4. To tym bardziej właśnie dziwne, że nie rozniosłyśmy tego wszystkiego w proch i pył ;P

      Usuń
    5. Bo Baba musi robić i za chłopa :)

      Usuń
  21. Z blogowanie chyba u każdego różnie :) a zdj twoje boskie - też takie kiedyś będę robić :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marto, nic się nie martw - ja też ostatnio mam fazę na spanie, ale zwalam to na karb pogody. Dobrze, że jesteś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie też gorzej, sesja na studiach nie sprzyja... Może uda nam się wrócić niedługo do regularnego blogowania :) życzę nam tego :) Pozdrawiam :) // ~ mój blog ~

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. Może kiedyś w końcu się wyśpimy ;D

      Usuń
  25. Ja podziwiam blogerów,którzy mają cały czas o czym pisać bo ja np: tak nie mam przez co też różnie bywa z tym moim blogiem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat zawsze się znajdzie... tylko problem z ubraniem tego w słowa ;D

      Usuń
  26. U mnie też ostatnio różnie z tym blogowaniem. Ale jestem i cieszę się że Ty też :).
    Spanie - o tak. Przespałbym całe dnie ostatnio. Niestety praca mi stoi na przeszkodzie w spełnieniu tego planu :D.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale zaczyna się sezon urlopowy, więc niedługo sobie odpoczniesz od pracy ;P

      Usuń
  27. Doskonale Cię rozumiem. Mi obecnie też trochę ciężko blogować. Mam teraz tyle rzeczy do zrobienia, na które nie miałam czasu w roku szkolnym, że ten blog gdzieś mi tam ucieka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piąteczka. Ja też mogłabym ostatnio tylko spać, ale nie ma tak dobrze. Zróbmy sobie wyzwanie i piszmy chociaż raz w tygodniu, może zmotywujemy się wzajemnie haha

    OdpowiedzUsuń
  29. Niech ten czerwiec już się kończy, bo też walczę o przetrwanie... Ale siły mi się kończą. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko lipiec był lepszy, bo oszaleję. :P

      Usuń
    2. I cyk wycieczka na oddział zamknięty xD

      Usuń
    3. Powiem Ci, że myśl o kaftanie wzbudza we mnie klaustrofobiczne lęki. xD

      Usuń
    4. Źle bym się czuła nie mogąc machać rączkami. xD

      Usuń
  30. Jak byłam mała zawinęłam się tak w koc. Myślałam, że umrę na zawał, xD

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mam problem z systematycznością na blogu, choć naprawdę uwielbiam to swoje małe miejsce w internetowym świcie :) Życzę dużo motywacji! :)

    OdpowiedzUsuń