2017/11/21

(Nie)kochane

W poprzednim poście dodałam filmik z czterema szczeniakami, który opatrzyłam tajemniczym a na końcu tęczy znalazłam... i zostawiłam to tak bez żadnego dodatkowego komentarza. Jest to dla mnie na tyle ważna sprawa, że nie chcę jej wciskać jedynie jako informację przyklejoną do innego posta, więc postanowiłam, że wrócę do tego dnia w kolejnym wpisie, który napiszę kiedy już będzie po wszystkim...

Od kilku ładnych dni miałam w planach wyjście na zdjęcia, a że najlepiej mi się je robi na długich rodzinnych spacerach to - korzystając z wolnego 11 listopada i luki między jedną a drugą falą deszczu - wybraliśmy się całą familią na przechadzkę po okolicznych polach. Porobiłam parę zdjęć, naszły chmury, znów zaczęło kropić, więc zawinęłam aparat i już mieliśmy się ewakuować, ale zobaczyłam piękną tęczę. Uchwyciłam jeden kadr, ale nie byłam z niego w pełni zadowolona, więc czym prędzej wybiegłam w pole, aby minąć najbliższe drzewa, który psuły mi ten piękny widok. Usłyszałam pisk. W pierwszej chwili pomyślałam, że w trawie (tudzież pobliskim lesie) jakieś zwierzę dopadło inne zwierzę, ale spojrzałam w dół i doznałam szoku - w moją stronę pełzły cztery małe pieski. Szybko zawołałam Kudłatego, który podjechał naszym wózkowym tandemem, załadowaliśmy do koszyka i pędzikiem zabraliśmy do domu.

I to nie jest pierwsza taka sytuacja, która nas spotkała - w samym wrześniu chodząc tam na grzyby znaleźliśmy łącznie cztery koty. Nie potrafię zrozumieć, jak można być tak bezdusznym. Już samo zabranie takich maluchów od matki wydaje mi się strasznym czynem, a jeszcze rzucić je tak na mróz z dala od drogi? Pomimo tego, że to nie moje zwierzęta i nie ponoszę za nie żadnej odpowiedzialności, to nie mogłam tak po prostu się od nich odwrócić i sobie pójść w inną stronę. Trzeba być człowiekiem.

A bycie człowiekiem wcale nie jest takie trudne - wystarczyło poświęcić dosłownie parę chwil na napisanie posta na Facebooku i zaraz znaleźli się ludzie, którzy dali im kochające domy. Nie musiały tam umierać.

118 komentarzy:

  1. Masakra :( ale ty wiesz jakie ja mam zdanie na tten temat...niepojęte

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie zrozumiem takiego zachowania.. czy tak trudno znaleźć im nowy domy, oddać do schroniska zamiast porzucać jak śmieci? Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, jak kocham zwierzęta i naprawdę tu cudem przekleństwa powstrzymam. Miałam etykę na studiach - wykładowczyni twierdziła, że człowiekiem jest tylko ten, kto szanuje zwierzęta na równi ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się zwierząt nie szanuje, to innych ludzi również ma się w poważaniu...

      Usuń
  4. Jak to dobrze, że spotkały Ciebie i mają dom!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem takich ludzi, nigdy nie zrozumiem i nie chce zrozumieć... nie wiem jak człowiek jest w stanie do takich czynów (tak jak zakopanie psa żywcem w lesie), ale lepsze takie porzucenie niż zabicie... bo jak porzuci to jest szansa, ze jakiś "anioł" w ludzkiej postaci zatrzyma sie i uratuje... tym razem takim aniołem byliście Wy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak się wyrzuca w takie odludne miejsca, to w większości jest to straszna śmierć :(

      Usuń
    2. Potwory a nie ludzie...

      Usuń
    3. I to nie pierwszy raz :(

      Usuń
    4. I niestety nie ostatni :(
      Takiego to trzeba porzucić na odludziu i niech zobaczy jak to jest...
      Kiedyś widziałam taką reklamę na allegro. Rodzice mają małe dziecko: na poczatku jest fajnie, wszyscy szczęsliwi, ale z wiekiem i tym jak dziecko rośnie przysparza więcej problemów (brudzi, niszczy itp jak to dziecko). Ojciec wsadza w samochód, wywozi na pustkowie: rzuca misia gdzieś daleko przed siebie i dziecko idzie za tym misiem a w tym czasie odjeżdża. Dziecko idzie za tym misiem a kiedy wraca ojca nie ma i potem pokazują jak pies biegnie za samochodem... Tutaj nie chodziło o dziecko a o psa... Troche brutalny ten film ale może właśnie takie są potrzebne

      Usuń
    5. Widziałam. Mocne. Szkoda, że tylko takie dosadne kampanie do ludzi docierają...

      Usuń
    6. Do człowieka do chyba nic nie dociera - niektórzy to nawet nie wyciągają wniosków jeśli jakaś katastrofa ich spotka

      Usuń
    7. Że tak to skomentuję: klik! ;D

      Usuń
    8. Że żyjemy wśród idiotów ;D
      Teraz mi coś tak świta, że to nie z "Toy Story" tylko z "House'a" chyba... ale w sumie kadr bardzo fajnie dobrany, więc się nie już tego nie będę czepiać ;D

      Usuń
    9. No cóż... są ludzie i parapety (czy jak to tam się mówi) :P
      House miał cięte ale mądre riposty:)

      Usuń
    10. Czasem aż za bardzo ;D

      Usuń
    11. Powiem Ci, że to jest potrzebne... powiedzieć komuś aby poszło w pięty... taki jest świat.

      Swoją drogą nie wiem czy chciałabym aby leczył mnie House xD

      Usuń
    12. Czasem może i tak...
      Ja tam w ogóle nie lubię lekarzy ;D

      Usuń
    13. Ja też nie... mam alergie na szpitale...

      Zauważyłaś, że House nim dochodził co komu dolega, to wprowadzał pacjenta w dziesiątki innych chorób.. on działał na zasadzie "metoda prób i błędów" :P
      Ponadto za każdym razem wykonywał biopsje (najcześciej mózgu). Moja siostra zwróciła na to uwagę :P

      Usuń
    14. Witam w klubie :) Parę razy byłam w szpitalu (jako pacjentka i jako opiekun) i mam nadzieję, że już mnie to nie spotka :) Okropne miejsce! Już sam zapach mnie odpycha...

      To tak jak nasi lekarze ;P Poza robieniem badań. Nasi praktycznie ich nie robią...

      Usuń
    15. Zapach? A Jego wygląd? No i personel, który zazwyczaj ma się za nie wiadomo kogo a o żarciu już nie wspomnę ;/

      Kochana nim dojdzie do badań to ganiają Ciebie z kwitkiem z jednego pietra na drugie, od jednego gabinetu do drugiego aby u każdego odnotować, ze u niego byłaś.. ganiali mnie już raz tak.. a skończyło się na tym, ze po ponad 30 minutach wróciłam do pierwszego

      Usuń
    16. Akurat miałam takiego farta, że trafiałam na baaardzo miłych ludzi, więc na personel nie mogę narzekać. Ale fakt - jedzenie jest okropne ;D I raz przez cały dzień nic nie dostałam do jedzenia, bo o mnie zapomnieli. W sumie się nie dziwie, bo było przeludnienie i leżałam tam, gdzie nie powinnam leżeć i tam raczej się nie je ;) Także ten mały błąd można wybaczyć ;D

      Usuń
    17. Fart dzisiaj jest a jutro go nie ba... tak jak ze szczesciem :P Nie mówi, że leżałaś w ubikacji (bo na korytarzu zjeść można) xD

      Usuń
    18. "nie ma" - literówka ;)

      Usuń
    19. Nie leżałam na korytarzu tylko w sali porodowej (przez całe dwa dni po porodzie), a jak tam się trafia, to akurat jedzenie jest ostatnią rzeczą, o której się wtedy myśli ;P

      Usuń
    20. No dobrze, ale to chyba normalne, że za jakiś czas po porodzie kobieta dostaje coś do zjedzenia - nawet jakieś suchary ;P

      Usuń
    21. Tak, tylko wtedy jest przeniesiona na salę poporodową :)

      Usuń
    22. Gdyby chcieli to by coś wymyślili :)

      Usuń
    23. A co mieliby wymyślić? Nie przenosili mnie na korytarz, bo jednak sala porodowa jest bardziej intymna i więcej tam spokoju. Poza tym nie ma tam zarazków z korytarza. Podobno ;D A że na porodówce jedzenia nie roznoszą, to wydająca je osoba nie zaglądała na to piętro. Dopiero potem jak ją poinformowano o tym, że są tam też osoby po porodzie :)

      Usuń
    24. Dla chcącego nic trudnego :) Ale ogólnie to nie było tam aż tak źle? ;)

      Usuń
    25. Na szczęście masz już to za sobą :)

      Usuń
    26. Dla chcącego nic trudnego? Chcieć może i chciały, ale są tylko ludźmi, więc nie są w stanie być w kilku miejscach jednocześnie ;) Od lekkiego głodu jeszcze nikt nie umarł ;D

      Usuń
    27. Faktycznie... czasem siłą wyższa... to moja chyba alergia n szpitale :P

      Usuń
    28. Miałaś kiedyś koszmary po pobycie w szpitalu lub w trakcie takiego pobytu? ;P

      Usuń
  6. W głowie mi się nie mieści jak można wyrzucić na śmierć stworzenie. W głowie mi się nie mieści jak można jakieś stworzenie katować. Nie rozumiem tego. Dla takich typów (nie chce nazywać ludźmi) powinna być najwyższa kara. Mieszkamy blisko lasu i też nie raz znalazłam tak porzuconego zwierzaka... w worku na brzegu rzeczki psiaki, w śmietniku kotki. W lesie do drzewa przywiązanego psiaka. Wszystkie błąkające się zwierzaki przygarniałyśmy z siostrą. Rodzice mieli z nami wesoło ;) Mieliśmy tak dużo zwierzaków, tak dużo się do nas przybłąkiwało... Wokół tego powstała "legenda", że w Wigilię zwierzaki z okolicznych domów spotykają się na rogu (na krzyżówce) i opowiadają sobie jak im jest w swoim domku i nasze zwierzaki tak zachwalały jak jest im dobrze, że później porzucone zwierzaki jak najszybciej chciały się u nas znaleźć :) Taką przyjemną historyjkę rodzice wymyślili, żeby nam złagodzić potworność typów, którzy wyrzucają i porzucają swoje zwierzęta.

    OdpowiedzUsuń
  7. ojeju to jest takie bestialstwo że szok...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie niepojęte jest to, co kieruje takimi ludźmi... nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, aby być zdolnym do czegoś takiego. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. cudownie że je uratowałaś, pomogłaś! Aż się cieszę:) Super że zwierzai mają nowe domy które mam nadzieje nie opuszczą już milusińskich

    OdpowiedzUsuń
  10. O biedne maleństwa. Dobrze że je przygarnęliście ja nie wiem jak ludzie nie mają serca żeby takie słodziaki wyrzucać

    OdpowiedzUsuń
  11. I love you za to twoje serduszko ale o tym już wiesz :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie urocze, mam słabość do takich maleństw. Podziwiam Cie, bardzo dobrze zrobiłaś <3
    https://anothergirlinthesea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Przesłodkie szczeniaki:)
    Ja sama tego nie rozumiem jak można porzucić takie kochane i wierne stworzenia. Sama mam suczkę, którą ktoś wyrzucił w lesie. Jest przekochana i wierna i każdego dnia obdarza mnie miłością za to, że ją uratowałam.
    Nie wiem jak ludzie potrafią wyrządzić zwierzętom taką krzywdę. Zwłaszcza, że wystarczy wydać niecałe 200 zł, żeby wysterylizować zwierzę i mieć problem z głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem Ci, że u nas jest taka lokalna akcja i można wysterylizować za darmo :)

      Usuń
    2. No to tym bardziej się dziwię, że ludzie wolą wyrzucić i w taki sposób pozbyć się "problemu".

      Usuń
    3. No to tym bardziej się dziwię, że ludzie nie walą drzwiami i oknami do weterynarza...

      Usuń
    4. Bo niestety ludzie się nie interesują, a osobistego zaproszenia nikt wysyłać nie będzie...

      Usuń
  14. Całe szczęście, ze je znalazłaś ! Teraz maja kochający dom na pewno... Nie rozumiem dlaczego ludzie robią takie rzeczy..

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz takie ogromne i kochające serce! Ten czyn to pokazuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nie mogłam inaczej :)

      Usuń
    2. Piękny czyn :) i jak nazwaliście maluszka?

      Usuń
    3. Imię jeszcze jest niewybrane :)

      Usuń
    4. Zbyt dużo propozycji czy nic nie można wymyślić? :D

      Usuń
    5. Ostatecznie sunia poszła do znajomych, więc teraz to leży w ich kwestii ;)

      Usuń
  16. Świetnie się zachowałaś :)
    Masz dobre i kochające serce. Nie rozumiem takich ludzi, którzy krzywdzą zwierzęta, topią, czy wyrzucają jak śmieci. Jakim to trzeba być człowiekiem.
    https://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochaniutkie! <3
    Takich ludzi, którzy potrafią wyrzucić zwierzę w lesie czy przy drodze, to powinno się za jaja wieszać (czy co tam mają innego)... Aż się we mnie gotuje na samą myśl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co wieszać... wywieźć na odludzie i rozebrać do golasa, żeby trochę tego listopadowego chłodu poczuł/a. Może to by w jakimś stopniu zobrazowało czyn, którego się dopuścił/a.

      Usuń
    2. O tak... Może to by go czegoś nauczyło. Chociaż tacy ludzie z reguły są oporni na przyswajanie jakiejkolwiek nauki. Trzeba być po prostu głupim, żeby tak krzywdzić zwierzęta, w dodatku takie bezbronne.

      Usuń
    3. Już lepiej jakby je od razu po urodzeniu szybko zabił(a). Co prawda, potępiam takie zachowanie, ale z dwojga złego... przynajmniej nie marzłyby w deszczu i gradzie oddalone od matki.

      Usuń
    4. No, albo słyszałam kiedyś, że ludzie też pakują zwierzaka do worka i topią. To jest dopiero bestialstwo...

      Usuń
  18. Biedne maleństwa! Szczęście, że wszystko Dobrze się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz dobre serduszko, podziwiam Cię.
    Tak jak pisałam na Insta, ludzie to potwory.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, że pieski znalazły domy. A na ludzi, którzy tak robią nie mam nawet słów. Chore i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  21. ludzie są okrutni. Dobrze, że psiaki znalazły właścicieli :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ludzie to są straszne bestie. ;( Sama miałam kiedyś kota wyłowionego z rzeki, bo ktoś chciał go utopić na żywca, ten miał szczęście, bo zatrzymał się na kamieniu i wolę nie wiedzieć ile kotów ten ktoś wtedy wrzucił do wody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że takie szczęście w nieszczęściu :)

      Usuń
  23. Ja też tego nie rozumiem. Widząc ten post pękło mi serce... Wiadomo, że człowiek całego świata nie zbawi, ale również nie umiałabym odwrócić się i zostawić takiego zwierzątka samemu sobie... Mam dwa kotki w domu, naprawdę mają dobrze i nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że ktoś robi im coś złego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty jak koty - lepiej sobie radzą niż psy, bo potrafią polować, a psy niestety są bardziej uzależnione od ludzi. I chyba bardziej się przywiązują...

      Usuń
    2. Zdecydowanie... Jednak jakiekolwiek by to nie było zwierzątko i tak nie zasługuje żeby robić mu krzywdę...

      Usuń
    3. Ktoś kto nie umie traktować normalnie zwierząt nie może być dobrym człowiekiem...

      Usuń
    4. Samym człowiekiem też nie...

      Usuń
  24. Co za słodziaki :)
    Ja to bym chyba wykastrowała wszystkich tych paskudnych i bez serca ludzi, którzy porzucają młode szczenięta/kocięta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jeśli to kobieta? ;D

      Usuń
    2. To wymyśliłabym coś równie okropnego 😉 zrobiłabym z nią to samo co ona z tymi zwierzętami- wywiozła na jakieś pustkowie i niech sobie radzi...

      Usuń
    3. Najlepiej :) Niech znajdzie się w takiej samej sytuacji i poczuje jak to jest.

      Usuń
    4. Bestialsko, ale czasem tak chyba trzeba...

      Usuń
  25. Super, że się nimi zajęłaś! Masz dobre serce, oby więcej takich ludzi ;U;

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze, że trafiły na Ciebie i je uratowałaś.
    Nie mogę zrozumieć ludzi, którzy tak traktują zwierzęta, to jest bardzo przykre i smutne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie, wiem, nie pojmuję jak tak można. Jakim to trzeba być złym człowiekiem, aby tak postąpić.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ludzie są podli, gdybym znalazła takiego idiotę to bym go też przywiązała do drzewa. Niech tam powoli umiera.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie rozumiem takich ludzi... ludzi bez serca.

    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście TUTAJ ? Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też tego pojąć nie mogę..przecież zwierzęta są takie kochane,one czują! Jak można je wyrzucić...nie chcesz zwierzaka,są chociażby schroniska,a nie wywalić w lesie w krzaki żeby umarły :( aż mnie trzęsie ze złości jak myślę o czymś takim :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak można być tak bezdusznym i wyrzucić niewinne zwierzaki :(. Pieski są śliczne. Masz jakiś dar, który przyciąga zwierzaki właśnie do Ciebie. Za każdym razem coś znajdujesz :). Najważniejsze, że pieski są w dobrych rękach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż strach z domu wychodzić, bo ciągle coś ;)

      Usuń
    2. Ciekawe co następnym razem znajdziesz :)

      Usuń
    3. Może tym razem kota? :)

      Usuń
  32. Jeżeli chodzi o zwierzęta naprawdę jest mi ich często bardzo żal. Ludzie biorą psy ze schronisk lub kupują, a później nie sprostają oczekiwaniom, myślą że pies "sam po sobie posprząta i sam siebie wyprowadzi na spacer". Zwyczajnie później, gdy minie euforia jak pies dorośnie ludziom się odechciewa zajmować nim. Teraz, gdy zbliżają się święta ludzie ponownie będą brać lub kupować psy. Pracowałam w schronisku dla bezdomnych zwierząt i serce mi się krajało, gdy pies tak bardzo się cieszył mając nowego właściciela a po miesiącu ten sam pan czy pani oddawali go i trafiał z powrotem do ciasnej klatki zamknięty na trzy spusty. ://

    Z pewnością zostanę z Tobą na dłużej, bardzo podoba mi się Twój blog, obserwuje <3
    Zapraszam do siebie i życzę miłego weekendu ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to są dorośli ludzie, którzy powinni zdawać sobie sprawę z obowiązków wynikających z posiadania zwierzątka! To nie słodki pluszaczek do głaskania, ale żywe stworzenie, które poza tym głaskaniem ma też i inne potrzeby. Szkoda, że tak cierpią przez ludzką głupotę :(

      Cieszę się, że Ci się tu spodobało :)

      Usuń
  33. Cieszę się, że miały tyle szczęścia i spotkały Was. I że tak szybko znalazły nowy dom!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Podobnie jak koleżanka wyżej powstrzymuję się od przekleństw, bo brak mi słów na zachowanie takich ludzi..
    Bardzo się ciesze, że są jeszcze normalne osoby, pomocne i empatyczne- takie jak Ty. Doceniam. :)

    Zapraszam na naszego bloga

    OdpowiedzUsuń
  35. Serce mi pęka na samą myśl o bezdusznym człowieku, który jest skłonny skrzywdzić zwierzę. Jakim prawem? Kto daje nam pozwolenie, żeby decydować o losie zwierząt? Każda, nawet najmniejsza istota, zasługuje na szacunek. Sama chciałabym pieska ze schroniska, choć aktualnie nie mam możliwości. Ale wiem, że to rozsądne - nie biorę zwierzaka, nie mogąc zapewnić mu warunków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niektórym ludziom szacunek jest obcy...
      Jeśli nie masz teraz warunków, to faktycznie lepiej jest odpuścić :)

      Usuń
  36. O tym czy się jest się dobrym człowiekiem świadczy też to, czy kocha się zwierzęta :) Zdaliście egzamin wzorowo! Brawo za wielkie serce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochać nie trzeba... byleby się miało do nich szacunek i ich nie krzywdziło :)

      Usuń
  37. Jaka piękna mordeńka <3
    Moje cztery łapy trafiły do mnie po wyrzuceniu na mróz ewidentnie nieudanego prezentu świątecznego, bo to była połowa stycznia. Ktoś ją wpuścił na klatkę schodową w bloku, dał kocyk, wodę i jedzenie, niestety nie dał domu. A może i stety, wtedy nie trafiłaby do mnie?
    Drugie były prezentem dla żony, której mąż kupił wymarzonego owczarka (piękny pies z rodowodem), a która odeszła i ten mąż próbował za to zemścić się na psie - nie chciałabyś go widzieć. Młody, ale już wyrośnięty pies, na tyle chudy, że mogłaś objąć go dłonią, jak ręka w nadgarstku. Ja płakałam, kiedy go zobaczyłam. I pomyślałam sobie, że jakbym tego właściciela dorwała to chyba bym go zabiła, wcale by mi szkoda nie było. Wszyscy chodziliśmy wokół niego jak na szpilkach, bo bał się własnego cienia i podejrzewam, że chociaż dzisiaj jest mu dobrze, to ten strach nie zniknie.
    Ja nie rozumiem jak można coś takiego zrobić. Ludzie kupują psa za grube pieniądze i próbują zagłodzić, wyrzucają szczeniaki zamiast sterylizować ich matki i jeszcze później bez wyrzutów sumienia mówią, że są dobrymi ludźmi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro się to czyta :( Jak można katować niewinne zwierzę?! Bo żona odeszła?

      Usuń
  38. Potwory, nie ludzie tak robią... dla takich, którzy wyrzucają i męczą zwierzęta powinno być specjalne miejsce w piekle.

    OdpowiedzUsuń
  39. Straszne. i przerażające, że to tak częsta sytuacja. Ech, brak słów

    OdpowiedzUsuń
  40. Cześć,przepraszam że dopiero teraz piszę ale ponad 3 tygodnie byłem bez komputera,albo raczej sporadycznie korzystałem z komputera siostrzenicy,gdy była w szkole :-)Takich sytuacji niestety jest sporo,całkiem niedawno była i u nas na osiedlu,na szczęście są ludzie z wielkimi sercami dla zwierząt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyczytałam o tym na starym blogu :) Ładny detoks miałeś ;P

      Usuń
  41. Cały czas nie rozumiem, jak ludzie mogą robić tak potworne rzeczy?!
    Nie lepiej byłoby je oddać innym ludziom, albo chociaż zawieść do schroniska? Właściciel pozbyłby się 'problemu', a pieski nie musiałby cierpieć. Mają szczęście, że na Was trafiły.
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Ludzie to potwory... Jak można wyrzucić zwierze do lasu...I czemu do jasnej cholery jak ktoś nie chce szczeniaków to nie zadba o kastrację?! Przecież to w Polsce kosztuje grosze, a na koty to i za darmo można zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  43. Ludzie bez serca porzucają zwierzęta na pastwę losu.

    U mnie na wsi jedt taka kobita co prowadzi schronisko i jak ktoś psa, kota lub innego zwierzaka nie chce niesie go do niej a ona znajduje mu dom.

    OdpowiedzUsuń
  44. Eh, nie jestem zbyt wielką fanką zwierząt, ale urwałabym łby ludziom, którzy robią im krzywdę ;/

    OdpowiedzUsuń
  45. Masakra, ludzie naprawde nie mają serca. Ja latem z lasu przyciagnelam małe kociaki. Takie uparte były, żeby zbliżyć się do ludzi, że za mną i chłopakiem moim przeszły ze 2 kilomentry. No nie mogłam ich tak zostawić.

    OdpowiedzUsuń
  46. nie rozumiem takich ludzi. Jak można zostawić bezbronne stworzenie na pastwę losu... Do nas przybłąkała się kiedyś kotka porzucona przez kogoś. Nakarmiliśmy ją raz... a później kolejny. I tak już mieszka u nas od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
  47. To wspaniałe, że uratowaliście te psiaki. Dzięki Wam dostały nową szansę - to nie do przecenienia. :)

    OdpowiedzUsuń