2017/06/09

Q&A [1/5]

W końcu trzeba się uporać z pytaniami Q&A. Wielkie dzięki za nie - było ich naprawdę sporo :) Postanowiłam, że nie będę publikować wszystkiego na raz i postanowiłam podzielić je na kilka części.

1. Co Ci odpowiada, a czego nie lubisz w blogosferze?
Ciężko jest mi określić gatunek blogów, które lubię przeglądać, bo w swoich ulubieńcach mam takie z naprawdę różnych kategorii. Blog musi mieć w sobie to coś, co do siebie przyciąga :) Za to o wiele łatwiej jest mi wskazać to, co mi się w tym światku nie podoba (iście słowiańska dusza!) - są to współprace, a raczej prowadzenie bloga jedynie dla samych współprac. Zaczynałam w czasach, kiedy czegoś takiego nie było i blogowało się z pasji, a teraz z przykrością obserwuję, jak i tym miejscem zaczyna rządzić pieniądz.

2. Co lubisz robić w wolnym czasie?
Jako matka dwójki dzieci muszę zapytać: a co to jest wolny czas? ;) A tak na poważnie - w wolnym czasie najczęściej idę porobić zdjęcia, ogarniam bloga, albo po prostu śpię i regeneruję siły. Same przyjemności!

3. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś?
Przeczytałam to za dużo powiedziane, ale od kilku miesięcy próbuję przebrnąć przez "Sztukę kochania" Michaliny Wisłockiej, ale ciągle brak mi na to czasu. Pod tym względem strasznie się zapuściłam.

4. Jakie masz plany na wakacje?
W tym roku wakacje sobie daruję i będę się cieszyć słoneczkiem na miejscu :)

5. Czy jakiś marzenie Ci się spełniło? Jak tak to jakie?
Tak. Bardzo chciałam mieć dzieci i je mam :)

6. Jesteś od czegoś uzależniona?
Od obgryzania paznokci. Niby z tego wybrnęłam i na ogół mam ładne paznokcie, ale ten nawyk nadal jest przy mnie i wystarczy chwila zapomnienia, żeby wszystko wróciło do starej normy. Poza tym trochę za dużo korzystam z telefonu... ale to tylko trochę ;) Wszak telefon jest całym moim centrum dowodzenia.

7. Najdziwniejsza (dla Ciebie) rzecz jaką jadłaś.
W sumie nic takiego dziwnego jeszcze w swoim życiu nie jadłam, ale kiedy przeczytałam to pytanie, to pomyślałam sobie o moim kumplu z dzieciństwa, który był święcie przekonany, że jeśli pocałuje żabę, to zamieni się ona  w księżniczka. Pocałował i nic się nie stało, więc wsadził ją sobie do buzi (żywą i obślizgłą - wyciągniętą prosto z rowu). Głupi... przecież żaba zamienia się w księcia, a nie księżniczkę! ;)

8. Z czym nigdy się nie rozstajesz?
Z telefonem... chociaż zdarzają się wyjątki, że zostawiam go w domu.

9. Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
Szczerze? Nie wiem. Życie jest tak nieprzewidywalne, że nie ma sensu snuć takich domysłów, bo co mi to da? Mam tylko nadzieję, że za te 10 lat będę szczęśliwą osobą, która spełnia się w 100% :)


10. Czego najbardziej się obawiasz?
Śmierci i samotności.

11. Jakie jest Twoje najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?
Nad tym pytaniem trochę się zastanawiałam i... kompletnie nic nie przychodziło mi do głowy. Mam wiele miłych wspomnień z dzieciństwa, ale skoro żadne z nich nie przychodzi mi na myśl jako pierwsze, to chyba jednak nie mam takiego najmilszego z tych wszystkich miłych wspomnień i wszystkie są na równi.

12. Gdybyś mogła cofnąć się w czasie do dowolnej chwili w swoim życiu aby zmienić raz już podjętą decyzję, zrobiłabyś to? Co by to było?
Bardziej zawalczyłabym o swoje wykształcenie. A tak to chyba nic, bo wszystkie decyzje, które kiedyś tam podejmowałam i wszystkie sytuacje, które mnie spotkały, ukształtowały mnie taką, jaką jestem obecnie.

13. Swój dzień zaczynam od...
...odblokowania telefonu, obczajenia godziny i odczytania wiadomości.

14. Czy chciałabyś zmienić coś w swoim dotychczasowym życiu?
Tak, ale to nie jest temat na bloga :)

15. Gdybyś miała być zwierzątkiem to jakim? 
Waham się pomiędzy leniwcem a kotem, ale chyba jednak postawię na kota, bo mogą chadzać własnymi ścieżkami i nikt nie ma do nich o to pretensji, z czym w świecie ludzi bywa naprawdę różnie.

103 komentarze:

  1. Cieszę się na ten post - dzięki temu miałam możliwość dowiedzieć się coś o Tobie... czegoś wiecej :)
    2. Sen ważna rzecz a jeśli sny są ciekawe to i sen może być ciekawy i przyjemny :D
    3. Bajeczek dzieciom nie czytasz? :D
    6. Moja siostra czasem obgryza paznokcie, ale to z nerwów... dlatego zaczęła je malować. Powiedziała, ze kiedy są pomalowane to ich nie obgryza ;)
    7. Z tym kolegą to nie żartujesz? Na prawdę? :D To Ci pomysł :D Pamiętasz ile miał lat? :)
    Mój kolega kiedy był mały jadł psie chrupki - w sumie nie wiem, czy jadł, czy próbował, ale mówił, że jadł :P
    9. Pięknie odpowiedziałaś na te pytanie - to jest najważniejsze i tego Ci życzę. Nie ważne gdzie ale by z rodziną, w szcześciu i zdrowiu ;)
    10. Samotność - tego chyba obawia się wiele osób :(
    12 Kolejna piękna odpowiedź. Sama też powtarzam, ze nic nie dzieje się bez przyczyny. Coś stało się po to, by inne mogło się stać (tako ciąg). Dzięki temu jesteśmy w tym miejscu w którym jesteśmy i jesteśmy tym kim jesteśmy :)
    13. Dobrze, ze nie od facebooka xD :P
    15. Leniwiec? Przy dwójce dzieci to raczej nie możliwe :D

    Dziękuję za odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę tych informacji będzie, bo postów z tej serii będzie pięć :) Nie chciałam wszystkiego na raz w jednym poście ładować i postanowiłam to podzielić na mniejsze części.
      2. I wtedy sen powoli staje się hobby ;)
      3. To dla mnie zupełnie co innego :)
      6. U mnie też jest to na tle nerwowym. Przeważnie nad tym panuję, ale nie zawsze.
      7. A wiesz, że nie? Na pewno o wiele starszy ode mnie ;D Właśnie sobie przypomniałam, że w dzieciństwie też jadałam suchą karmę dla zwierząt, ale jakoś tak wyleciało mi to z głowy... pewno dlatego, że to w sumie normalne jedzenie, bo w większości składa się z ciastek.
      9. Dziękuję :)
      10. Najgorsza paskuda naszych czasów :(
      12. Nic dodać, nic ująć :)
      13. Facebooka mam na telefonie, więc też go sprawdzam ;D
      15. Ale marzenia warto mieć, no nie? ;)

      Usuń
    2. Będzie fajnie - ciekawie i nie nudno :)

      2. Całkiem przyjemne, relaksujące i zdrowe to hobby :D
      3. Literatura z innej kategorii :)
      6. A pomalowane paznokcie nie pomagają?
      7. Chłopcy to chyba mają dziwne pomysły, ale przynajmniej wiedziałaś co oglądał w telewizji :D
      Ciasteczka dla pieska :D
      A jadłaś kostki rosołowe? Podobno niektóre dzieciaki wcinają ;P
      9. Nie ma za co :)
      10. Dokładnie - wiele osób cierpi z tego powodu. I przyznam, że ciężko uwierzyć mi w to jak ktoś mówi "dobrze mi z samotnością" - na dłuższą metę to jest bolesne. Człowiek potrzebuje drugiej osoby, towarzystwa bo to między innymi daje daje poczucie bezpieczeństwa. Ludzie samotni prędzej, czy później kupują sobie jakieś zwierzę aby wypełnić te pustkę.
      15. Marzenia to nawet trzeba mieć :)

      Miłego dnia i chociaż trochę spokoju - bo ja ostatnio nie mam czasu na nic ;P

      Usuń
    3. 2. A jakie wciągające! ;)
      6. Obgryzam, jak mam naprawdę wielkie problemy i wtedy nawet nie patrzę na to, czy są pomalowane, czy nie. Na szczęście tego jest już coraz mniej.
      7. Kostki rosołowe lubię do tej pory :)
      10. Samotność jest dobra jedynie na chwilę.

      Dziękuję :) I spokojnej nocy ;P

      Usuń
    4. 2. Czasem nie można się oderwać, tylko bywa, ze potem człowiek czuje się rozlałzy :P
      6. Mam nadzieję, że te na prawdę wielkie problemy już się skończyły i że teraz będzie tylko lepiej ;)
      7. Nadal wcinasz? A wiesz co to jest? Chyba, ze kupujesz jakieś eko :D
      10. Czasem każdy jej potrzebuje aby przemyśleć to i owo ;)

      Miłego, słonecznego dnia bez zmartwień i kłopotów ;)

      Usuń
    5. 2. Ja się czuję za każdym razem rozlazła, kiedy nie ogarnę się tuż po obudzeniu ;/
      7. Nie chcę tego wiedzieć. Im mniej się wie, tym lepiej się żyje ;P

      Wzajemnie :) Tym razem udało mi się odpisać wcześniej :)

      Usuń
    6. 2. Ja nie umiem w ciągu dnia spać ale kiedy usnę i potem wstaje to czuje się jakby mnie tramwaj rozjechał ;P
      7. Niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć :D

      Słoneczko obudziło a może dzieciaki?:D Teraz to czeka Ciebie dzień pełen wrażeń, chyba że w ciągu dnia uśniesz :P

      Usuń
    7. 2. Kiedyś po przyjściu z pracy położyłam się i zasnęłam (około 17) i Matka Rodzicielka obudziła mnie swoim krzątaniem się po domu. Spojrzałam na zegarek i aż mnie zamurowało - było po 18. Wiesz, że kompletnie zapomniałam o tym, że byłam w robocie i zaczęłam się zbierać i mówić sama do siebie, że jak ja się dyrektorce wytłumaczę, bo przecież jej nie powiem, że zaspałam o tyle godzin (do pracy chodziłam na 8)! ;D Nigdy więcej takiej pobudki!
      7. Dokładnie ;P

      Dzieciaki. Słoneczko nie ma szans z moimi ciemno-szarymi roletami, które nie przepuszczą ani odrobiny światła ;D Ale teraz od dzieciaków odpoczywam, bo poszły sobie z dziadkami ;P

      Usuń
    8. To nieźle byłaś rozkojarzona i nieźle przemęczona ale czsem i tak bywa :) Kiedy przypomniałaś sobie o tym, ze byłaś w pracy? :D
      Kiedy ja usnę w ciągu dnia, czy popołudniu albo się zdrzemnę i mam płytki sen, to po przebudzeniu czuje się jeszcze gorzej niż przed drzemką. Głowa jest ciężka, ja taka rozbita... dopiero za jakieś 30 minut "dochodzę do siebie" i jest już dobrze :)

      Dzieciaki pełne życia i żywe - szkoda im marnować dzień:D

      Usuń
    9. Matka Rodzicielka mi to uświadomiła, kiedy zbierałam się do wyjścia.

      Też tak mam. Cały czas boli mnie potem głowa i kompletnie za nic nie potrafię się zabrać. No, ale czasem lepsze to, niż chodzić cały dzień z zapałkami w oczach, żeby te tylko się nie zamknęły ;D

      Usuń
    10. Dobrze, ze to zrobiła bo być może zorientowałabyś się dopiero w pracy przy zamkniętych drzwiach :P Spokojnie czasem człowiek jest rozkojarzony i traci rachubę czasu :)

      Dokładnie, bo czasem też to mija i okazuje sie że ta drzemka była potrzebna, tylko potrzeba czasu aby się rozbudzić. A chodzić z zapałkami w oczach? Tego nie widzę ;P

      Usuń
  2. fuuuuuj - wyobraziłam sobie tę żabę w buzi i chyba zwymiotuję ;p;p;p
    Jak tak patrzę na swojego kota to twierdzę, że ma całkiem sporo z leniwca, bo całymi dniami leniuchuje więc myślę, że nie musisz wybierać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie tam dwa w jednym ;D

      Usuń
    2. Co tam słychać u Ciebie?

      Usuń
    3. Boląco, bo wypadły mi kręgi szyjne :( A co tam u Ciebie? :)

      Usuń
    4. Auć, aż mnie zabolało. Co t robiłaś, że Ci wypadły?
      U mnie nic ciekawego. Praca, dom, praca dom.

      Usuń
    5. Mam to od dawna i czasem dają o sobie znać ;/
      Czyli monotonia... jak u mnie ;P

      Usuń
    6. A od czego się to zaczęło?
      No monotonia, ale nie będę narzekać, bo źle nie jest.

      Usuń
    7. Tak szczerze, to nie wiem. Wyszło mi to przypadkiem, jak pojechałam z ojcem do babki, która nastawia kości, bo mu dysk wypadł. Miałam tam być dla towarzystwa, ale... od kilku miesięcy ciągle bolała mnie głowa i nie wiedziałam, od czego. Naczytałam się dużo, że głowa może boleć od kręgosłupa, więc dałam się babce pomasować. Powiedziała, że mam przemieszczone kręgi szyjne. Zasugerowałam, że może mi przy porodzie coś tam przeskoczyło, ale stwierdziła, że to jest bardzo stare. Nie wnikam. Ważne, że mi pomogła i przez pewien czas miałam spokój, ale ostatnio coś za bardzo się szarpnęłam i znów mi przeskoczyło.

      Usuń
    8. No to chyba znowu powinnaś się wybrać do tej babki.
      A byłaś z tym u lekarza?

      Usuń
    9. Ona jest lepsza od lekarzy ;P

      Usuń
  3. blee, jedyne czego się boję, to żab :/ fujka !
    ciekawe odpowiedzi :) widzę, że nawet na moje udzieliłaś odp :) fajnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 6. U mnie to samo. :D
    10. Jeśli masz dwójke dzieci i jeśli je dobrze wychowałaś to nie zostaniesz sama. A śmierci nie ma się co bać, wtedy człowiek zaczyna też się bać życia, a przecież to nieuniknione, że śmierć nadejdzie i nic z tym nie zrobisz. :)
    Świetne odpowiedzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O inny wymiar samotności mi chodzi :) Dzieci to zupełnie inna bajka.

      Usuń
  5. Dobrze, że nigdy nie miałam problemu z obgryzaniem paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak on mógł wziąć tę żabę do buzi? Obrzydlistwo.
    Tak sądziłam, że nie masz wolnego czasu. Przy dzieciach chwila dla siebie to chyba niemal święto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zniesmacza ;P
      Zawsze coś tam się znajdzie, ale lekko nie jest.

      Usuń
    2. Na samą myśl mi jest niedobrze.
      A mimo to dajesz radę i znajdujesz czas na bloga:)

      Usuń
    3. Jakbym nie robiła czegoś swojego, to chyba bym oszalała ;D

      Usuń
    4. No pewnie masz rację. Nie mam doświadczenia w byciu mamą, ale jako niania wiem ile dzieci potrafią wyssać z człowieka energii.

      Usuń
    5. A same praktycznie w ogóle się przy tym nie męczą ;P

      Usuń
    6. To jest fenomen, którego ja chyba nigdy nie zrozumiem.

      Usuń
    7. Ja też nie. Chciałabym mieć tyle energii co one...

      Usuń
    8. Myślę, że nie tylko Ty. Ile można byłoby zdziałać mając tyle energii...

      Usuń
    9. I może nawet by się udało pospać trochę więcej ^^

      Usuń
    10. Myślę, że wtedy byłyby duże szansę na wyspanie się od czasu do czasu ;p

      Usuń
    11. Zdecydowanie potrzebuję więcej energii. Po ponownym przeczytaniu tamtego komentarza zaczęłam się zastanawiać, jak ja żywiołowość ze spaniem połączyłam. Wtedy jakiś sens w tym widziałam, a teraz myślę nad tym i nic nie potrafię wymyślić.

      Usuń
    12. Może chodziło o to, że szybciej byś zrobiła listę zadań i wtedy znalazła więcej czasu na spanie ;)
      Może jakieś koktajle owocowe dodadzą Ci energii?

      Usuń
    13. Nie mam pojęcia, o czym wtedy myślałam ;D
      Ostatnio mnie jakoś tak ciągle muliło, ale od wczoraj mam coraz więcej energii :)

      Usuń
    14. No cóż ;p Mniejsza z tym;p
      No to dobrze:) Uważaj na siebie, bo jakieś wirusy wiszą w powietrzu - wiem coś z o tym z doświadczenia.

      Usuń
    15. Jakiś czas temu coś mnie łapało, ale już jest dobrze :)

      Usuń
  7. to widzę że tak samo zaczynamy dzień:) ja obczajam blogaska jako pierwsze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na obgryzanie paznokci cierpiałam jako dziecko. Na szczęście z wiekiem mi przeszło, teraz mam z nimi problem, bo ciągle się łamią :D
    Robienie zdjęć w wolnym czasie, przybijam piątkę <3 I też wybrałabym kota, ma jednak ciekawsze życie niż leniwiec xD

    OdpowiedzUsuń
  9. W blogosferze najbardziej lubię zaglądać na czyjeś blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oh, ja też zdecydowanie wybrałabym kota, ale takiego, który jest kochany przez swoich właścicieli, którzy zrobią dla niego wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  11. 3. Jak wrażenia? No jak??? :D
    7. Jadłam żabie udka, ale żeby coś takiego? Żołądek mi się wywrócił na drugą stronę xD
    10. Nienawidzę tego pytania - wszelkie wizje człowieka wybiegające na tyle wprzód zazwyczaj o kant potłuc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o 9. Z dziesiątką się zgadzam.

      Usuń
    2. Trochę tak... naukowo ;D
      I to bez przypraw, no nie? Paskudztwo.
      Otóż to! I weź tutaj człowieku sobie coś wywróż...

      Usuń
    3. Czyli nudno? :P
      Debil roku... tyle powiem.
      Zaskakujące jest jednak zamiłowanie ludzi do tego pytania. Co LBA/Q&A,to rzuca się w oczy.

      Usuń
    4. Dla mnie nie, ale co kto woli ;P
      Po prostu facet i to chyba wszystko już wyjaśnia :)
      Też zwróciłam na to uwagę. Tym razem nawet dwie osoby o to spytały.

      Usuń
    5. Jeśli przebrnęłam przez lektury Dochtórki na demografię, wszystko może mi się wydać interesujące :P
      Twoim zdaniem te dwa określenia to synonimy? xD
      Ciekawe czy zadający mają wszystko poukładane...

      Usuń
    6. Aż tak źle? ;P
      No, a niby jest inaczej? ;D
      Albo nie mają i szukają inspiracji ;P

      Usuń
    7. Ano... aż żałuję, że sobie nic nie przeniosłam do obecnego Asusa :P Bym Ci przesłała jako dowód rzeczowy.
      Ja słyszałam, że facet to świnia :P
      Inspiracji to raczej na lajfstajlowych blogach się szuka :D

      Usuń
    8. Szkoda :(
      To też. Facet ma wiele synonimów ;D
      Ej no... trochę lajfstajlu też tu mam... chyba ;D

      Usuń
    9. Masochizm przez Ciebie przemawia? :P
      No proszę, wojująca feministka xD
      Moim zdaniem tak w 40% :)

      Usuń
    10. A gdzież tam! ;D
      Od razu feministka... po prostu nazywam rzeczy (i nie tylko) po imieniu ;)
      Zawsze coś :)

      Usuń
  12. Fajne Q&A co do punktu ,,czego najbardziej się boisz'' to ja boję się tego samego.
    Pozdrawiam
    http://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog :)
    Zapraszamy w wolnej chwili do nas
    Pozdrawiamy,
    **KLIK**

    OdpowiedzUsuń
  14. Wróżbita Maciej jak zawsze nieomylny. :D Ale z odpowiedzią na to pytanie zgadzam się w stu procentach, w życiu nigdy nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z punktem 9.jak najbardziej się utożsamiam. Szczególnie ostatnie miesiące pokazały mi, że nie ma co się brać za planowanie czegoś lata do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajne odpowiedzi. Co do śmierci i samotności to mamy podobne obawy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku podziwiam Cię, że potrafiłaś wyjść z obgryzania paznokci, ja ciągle próbuje zapanować nad tym ale jednak nawyk wygrywa.

    PHOTOdalena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w 100% nie wyszłam. Chyba nie da się wygrać z nałogiem tak w pełni...

      Usuń
  18. Blogosfera, do której ja zaglądam najczęściej, musi przede wszystkim spełniać dwie role - cieszyć oko (szata graficzna nie jest mi obojętna, bo także obrazuje poniekąd autora) oraz ciekawą treść czyli forma wypowiedzi.
    A nie lubię kiedy pieniądz rządzi zbyt bardzo, czyli kiedy reklama jest nachalna i aż nie da się tego czytać... Ja zdecydowałam się na jedną współpracę, dlatego że jej rodzaju i sposób przekazu reklamy jest dla mnie komfortowy (mam nadzieję, że dla czytelnika też). Nie piszę postów pro-reklamowych, to byłoby wbrew charakterowi mojej strony.

    Całą żabę do ust? OMG! Nie mam nic do żabek, pocałować mogę, ale lizani, ciućkanie ani zjadanie żywcem, nie wchodzi w grę :P

    Ja wgl. nie dbam o to, gdzie w danej chwili znajduje się mój telefon O_o'

    A gdybym mogła zamieniać się w dowolne zwierzę, to z pewnością jakieś latające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie przeglądam blogi z telefonu w wersji dla komórek, więc dla mnie szata graficzna nie ma takiego wielkiego znaczenia.
      Jeśli reklama nie kłóci się z treścią bloga i jest jego subtelnym uzupełnieniem, to czemu nie? Wszak wszystko jest dla ludzi :) Najważniejsze, aby zachować w tym wszystkim umiar i nie sprzedawać się na prawo i lewo za jakieś pierdółki ;P
      Szybkie cmoknięcie jest wystarczające ;D
      Też czasem mi się tak zdarza ;D
      Latające są super i też mi się to podoba, bo mogą łatwo podróżować, ale... mam lęk wysokości ;P

      Usuń
  19. mnie wkurzają blogi z błędami ortograficznymi;p no nie mogę zdzierżyć

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jest źle,moje pytanie się załapało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem na wszystkie, ale w kilku postach, bo jest tego za dużo jak na jeden wpis :)

      Usuń
  21. A ja w blogsferze lubię takie posty ;)
    A tak na poważnie to blogi faktycznie zmieniły się o niemal 180 stopni, kiedyś było więcej pamiętników, więcej formy niż treści, więcej ludzi niż rzeczy... A z drugiej strony, czy to tylko blogi dotknęła ta zmiana?
    Myślałam o Tobie ostatnio w kontekście tych spełnionych marzeń dotyczących rodziny, wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogi same się nie zmieniają... ktoś je w końcu prowadzi ;)
      To niezłą mamy zbieżność myśli, bo też ostatnio o Tobie myślałam :)

      Usuń
  22. och, ja blogwanie również zaczynałam w czasach, kiedy nawet nie istniał termin "współpraca". Jak to w życiu, wszystko się zmienia i tu też nie jest już tak samo.
    Historia z żabą- fuj :P ale głuptas :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Hah dzieci to mają pomysły :P mój brat żab nie wkładał do ust za to albo je rowerem rozjeżdżał albo rzucał do kur i te miały wyżerkę.. przy dwójce to z pewnością można zapomnieć co to jest wolny czas :) czytając odpowiedzi na niektóre pytania czuję się jakbym sama to pisała :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, że on jest sporo starszy ode mnie i powinien być bardziej dojrzały umysłowo ;P
      O, jakie my zgodne! :)

      Usuń
  24. Ja gdy zaczynałam pisać bloga nawet nie wiedziałam, że coś takiego jak współpraca istnieje, a potem przez długi czas widziałam takie posty tylko u jednej jedynej blogerki.
    Żaba w buzi? Fuj :P
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. haha dokładnie! Co to jest wolny czas? :P Rozumiem w pełni!
    Wielu ludzi boi się śmierci, powiem Ci tak - nie warto. To nie jest nic strasznego, w momencie kiedy umierasz nie czujesz już strachu, jedyne co ja czułam to żal, bo zdałam sobie sprawę ile rzeczy mogłam i chciałam, ale zabrakło mi czasu, odwagi i samozaparcia. I kiedy dostałam drugą szansę postanowiłam nie zmarnować jej, realizuję marzenia i ciągnę z życia tyle ile się da! Bo kolejnej szansy nie będzie.
    Uwierz, nie chciałabyś być kotem... Te domowe często nie są dobrze traktowane, albo ludziom szkoda kasy na diagnostykę (taką regularną!) i leczenie, dobrej jakości karmę, zabezpieczone okna oraz zdrowie psychiczne. Z kolei wolnożyjące żyją max 3-6 lat, kilka razy w roku wydają na świat młode, które chorują i umierają w męczarniach ignorowane przez setki mijających ich ludzi... są przeganiane z posesji, piwnic i podwórek, na prawdę mają cieżkie życie... Trochę jestem w temacie, bo bardzo dużo działam i pomagam kotom :( I nigdy wcześniej w całym swoim życiu nie widziałam tyle bólu i cierpienia, nigdy wcześniej nie płakałam po nocach tyle co teraz... myślę, że lepiej wybierz lwicę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie powiedziałam, że boję się swojej śmierci ;) Ogólnie domyślam się, co można wtedy czuć, ale mnie najbardziej przeraża ta pustka, którą niesie strata bliskiej osoby.
      Jakby się tak bliżej temu przyjrzeć, to żadne zwierzę nie ma w 100% idealnego życia. Zawsze czyha na nie jakieś niebezpieczeństwo.

      Usuń
  26. Czekałam na ten wpis bo byłam bardzo ciekawa Twoich odpowiedzi! :) Tak jak myślałam, fajna z Ciebie babka! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajne są takie posty z lutnia
    Io odpowiedziamy , ponieważ możemy dowiedzieć sie mnóstwo ciekawych rzeczy o autorce bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wróżbita Maciej zawsze spoko. :D
    Niestety pieniądz w dużej mierze zawładnął blogosferą i samymi blogerami, którzy niestety, może czasem nie do końca świadomie, zmieniają swój styl pisania, bo ktoś im za to płaci. Może konkretnej blogerki na myśli nie mam, ale bardzo lubiłam oglądać filmy jednej laski na yt, dopóki nie stała się popularna i nie zaczęła wciskać do swoich filmów sponsorowanych rzeczy... A najbardziej wkurza to, że takie osoby myślą, że cała reszta to idioci i nikt się nie zorientuje, że to część reklamy. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To to już jest szczególnie dołujące, kiedy niektórzy blogerzy / vlogerzy traktują swoich odbiorców jak debili jakiś. Trochę więcej wiary w inteligencję innych ludzi! :)

      Usuń
    2. Oj tak, już sto razy bardziej wolę, jak ktoś wprost powie, że współpracuje z jakąś firmą i dlatego o czymś pisze/mówi. Przynajmniej jest szczery.

      Usuń
  29. ja to zdecydowanie bywam leniwcem, za często niestety. Choć ostatnio mój wewnętrzny leniwiec jakby bardziej był uśpiony :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśpiony? To tak, jak na leniwca przystało ;)

      Usuń
  30. Ciekawe pytania i równie ciekawe odpowiedzi. Na niektóre pytania odpowiedziałabym podobnie. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tym wykształceniem to wszyscy chyba mamy sobie coś do zarzucenia. Ja też zdecydowanie bardziej powinnam się przyłożyć dawniej, żeby teraz mieć większe możliwości. Ale się nie chciało... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tylko wcześniej się o tym wiedziało...

      Usuń
  32. Też się boję tego samego co Ty
    świetny mem:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Super wpis,też kiedyś byłam uzależniona od obgryzania paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak sobie z tym poradziłaś? :)

      Usuń
  34. Co do pytania o jedzeniu, to ostatnio w pracy wspominaliśmy jedzenie pieczonych larw jakiś robaków, mało kto wówczas odważył się tego spróbować ale trzeba przyznać, że smakowały dobrze :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja swój dzień zaczynam podobnie: od wyłączenia budzika :D
    A gdybym miała być zwierzęciem, to pewnie lisem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, dawno nie używałam budzika ^^
      Czemu lisem? :)

      Usuń